Forum FORUM BOTANICZNE Strona Główna FORUM BOTANICZNE
Dla tych, którzy lubią zielone
 
 POMOCPOMOC   FAQFAQ   SzukajSzukaj   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Rośliny Robert
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FORUM BOTANICZNE Strona Główna -> Pytania i odpowiedzi
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Robert
Roślina pospolita


Dołączył: 30 Sie 2014
Posty: 49
Skąd: Szczecin, Zachodniopomorskie

PostWysłany: Wto Cze 14, 2016 18:27    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Odnośnie choroby na Cirsum arvense to zgłębiłem temat. Jak określić co było przyczyną? Opcje mamy dwie:
1 Zasadowe podłoże - jak sięgam pamięcią to roślinka mogła rosnąć niedaleko gruzowiska czy drogi o białej barwie. Więc szansa na alkaliczność jest - zakładając że tam jakiś wapień wysypali.
2 Pseudomonas syringae [drugi człon nazwy pochodzi od dobrze znanej rośliny z której "Pan Zaraz" został po raz pierwszy pobrany, czyli Syringa vulgaris. "Zaraz" preferuje pogodę mokrą i bardziej chłodną, poniżej 25 stopni. Kiedy robiłem to zdjęcie to przeważał okres bezdeszczowy ale temperatura się zgadza.
Na podstawie tego miniwywodu nic się nie da ustalić Surprised Więc pozostając w kwestii teorii, jak można doświadczalnie zweryfikować stan Cirsum arvense ?
1 - pobrać próby i oznaczyć zawartość Mg i porównać z nie wiadomo skąd wziętym wzorcem Razz
2 - Poszukać metodą Grama bakterii gram ujemnych [przynajmniej na początek]

Dobra to droga?

Zastanawia mnie też dlaczego nie ma innych barwników? Chlorofilu nie ma ale co z resztą?

Rolling Eyes
_________________
Bios + logos Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Reklama






Wysłany: Wto Cze 14, 2016 18:27    Temat postu:

Powrót do góry
niccolai
Storczyk


Dołączył: 27 Cze 2012
Posty: 519
Skąd: Lubelskie

PostWysłany: Wto Cze 14, 2016 21:25    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Robert napisał:
Odnośnie choroby na Cirsum arvense to zgłębiłem temat. Jak określić co było przyczyną? Opcje mamy dwie:
1 Zasadowe podłoże [...]
2 Pseudomonas syringae [/i][...]
No cóż, tych opcji może być więcej! Wink W grę może wchodzić jeszcze infekcja wirusowa lub grzybowa (lub innymi patogenami), działanie czynników środowiskowych tj. oświetlenie, temperatura, wilgotność podłoża oraz działanie herbicydów stosowanych w rolnictwie.
Robert napisał:
Więc pozostając w kwestii teorii, jak można doświadczalnie zweryfikować stan Cirsum arvense ?
1 - pobrać próby i oznaczyć zawartość Mg i porównać z nie wiadomo skąd wziętym wzorcem Razz
2 - Poszukać metodą Grama bakterii gram ujemnych [przynajmniej na początek]

Dobra to droga?

Zastanawia mnie też dlaczego nie ma innych barwników? Chlorofilu nie ma ale co z resztą?Rolling Eyes
Zastanawia mnie tylko po co chcesz to robić? Badania mikrobiologiczne czy fizykochemiczne to kwestia skomplikowana i kosztowna, nie wiem zatem czy warto? Wink Z doświadczenia wiem, że jeśli roślina rosła w pobliżu pól uprawnych to winowajcą najczęściej jest chemia stosowana w rolnictwie. Inne czynniki tj. pH podłoża (musiałoby być naprawdę wysokie), metale ciężkie to przypadki rzadkie. Choroby infekcyjne występują zwykle na większej ilości roślin (rozprzestrzeniają się). Jeśli zatem ów ostrożeń lub grupa roślin występowała wzdłuż jakiejś drogi lub pola uprawnego, to podejrzewałbym raczej jakiś herbicyd.
Co do braku innych barwników, to rozumiem, że odbarwione były również kwiaty? Bo jeśli tylko części wegetatywne, to jest to normalne zjawisko! Chloroza to choroba cechująca się rozpadem chloroplastów - a zatem komórek zawierających barwniki biorące udział w fotosyntezie - stąd też blady odcień części wegetatywnych, które swój kolor zawdzięczają głównie tej grupie barwników! Inne barwniki jak np. antocyjany i flawonoidy nadają barwę innym częściom rośliny - zwykle generatywnym - i związane są zwykle z innymi strukturami komórkowymi...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Robert
Roślina pospolita


Dołączył: 30 Sie 2014
Posty: 49
Skąd: Szczecin, Zachodniopomorskie

PostWysłany: Sro Cze 15, 2016 21:37    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

niccolai napisał:
...
Chloroza to choroba cechująca się rozpadem chloroplastów - a zatem komórek zawierających barwniki biorące udział w fotosyntezie....


Komórek czy organelli? Czy w przypadku choroby nekrozie ulega cała komórka?

niccolai napisał:

- stąd też blady odcień części wegetatywnych, które swój kolor zawdzięczają głównie tej grupie barwników! Inne barwniki jak np. antocyjany i flawonoidy nadają barwę innym częściom rośliny - zwykle generatywnym - i związane są zwykle z innymi strukturami komórkowymi...


Hmm inne barwniki. Dają one kolor np. płatkom kwiatów albo korzeniowi marchewki. Ale co z liśćmi? Dlaczego są one blade? Skoro chlorofil ulega degradacji [mniejsza o przyczynę] to co z innymi barwnikami? Wychodzę z założenia że one tam jedną są. Przecież w liściach drzew występują - przykład jesień. No chyba że w pędzie roślin zielnych ich nie ma, przynajmniej nie w Cerastium arvense.

Confused
_________________
Bios + logos Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
niccolai
Storczyk


Dołączył: 27 Cze 2012
Posty: 519
Skąd: Lubelskie

PostWysłany: Czw Cze 16, 2016 23:05    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Robert napisał:
niccolai napisał:
...
Chloroza to choroba cechująca się rozpadem chloroplastów - a zatem komórek biorących udział w fotosyntezie ...
Komórek czy organelli? Czy w przypadku choroby nekrozie ulega cała komórka?
Robert napisał:
Hmm inne barwniki. Dają one kolor np. płatkom kwiatów albo korzeniowi marchewki. Ale co z liśćmi? Dlaczego są one blade? Skoro chlorofil ulega degradacji [mniejsza o przyczynę] to co z innymi barwnikami? Wychodzę z założenia że one tam jedną są. Przecież w liściach drzew występują - przykład jesień. No chyba że w pędzie roślin zielnych ich nie ma, przynajmniej nie w Cerastium arvense.
Zastosowałem jak widać zbyt duży skrót myślowy Wink Chloroza to choroba, której efektem jest rozpad lub zahamowanie syntezy chlorofilu obecnego w chloroplastach (z towarzyszącym jej zwykle rozpadem tych organelli) - a zatem dotyczy komórek zawierających chloroplasty (mówimy o roślinach wyższych oczywiście!) - czyli tych - których podstawową funkcją jest proces fotosyntezy. Rozpadowi ulega oczywiście chloroplast, a nie cała komórka. Rozpadowi chloroplastu towarzyszy dezaktywacja chlorofilu, który przechodzi w nieaktywną formę zwaną feofityną. Związek ten posiada żółtawobrunatną barwę - stąd zapewne bladożółta barwa liści dotkniętych chlorozą. Dodatkowo żółtawe zabarwienie może pochodzić od karotenoidów zawartych w liściach. Tych jednak w roślinach jednorocznych lub dwuletnich jest zwykle znikoma ilość (mówimy o komórkach biorących udział w fotosyntezie i pomijamy rośliny, które w procesie adaptacji do wegetacji w warunkach dużego ocienienia syntetyzują barwniki katotenoidowe jako alternatywa dla chlorofilu, który w tych warunkach słabo funkcjonuje). Blady odcień liści może być także zwyczajnie wynikiem braku barwników - jeśli ich brakuje - wówczas tkanki stają się "prześwitujące", co skutkuje takim właśnie efektem. Podobny efekt obserwujemy w tzw. zjawisku etiolacji, gdy roślina pozbawiona jest odpowiedniej ilości światła potrzebnego do inicjacji syntezy chlorofilu.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Robert
Roślina pospolita


Dołączył: 30 Sie 2014
Posty: 49
Skąd: Szczecin, Zachodniopomorskie

PostWysłany: Nie Cze 19, 2016 19:02    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Powracając do głównego wątku:

1 Mam tutaj niewątpliwie czeremchę:






Mój typ to Padus serotina. Natomiast nie jestem tego pewien z powodu "niemorfologicznego cech". Będąc dziś na rowerze nie znalazłem ani jednej Czeremchy bez włosków wzdłuż nerwu głównego. To jest jak mniemam cecha charakterystyczna dla tego obcego gatunku. I jakoś nie chce mi się wierzyć że nie udało znaleźć mi się ani jednego osobnika Padus avium Confused

(Jeszcze takie nawiązanie do barwników: czy wiesz może co czerwieni ogonek liściowy?' warto odnotować że czerwieni tylko od wierzchniej strony)

2 Poniżej jest coś z czym się jeszcze nie spotkałem. Z cech niewidocznych na zdjęciu to: krzew, specyficzny układ gałęzi, taki jakby wyrastały prostopadle do siebie, ogólnie bardzo twarde gałązki. Rosło to coś sobie na nasłonecznionym zboczu. Znalazłem również jeden cierń na gałązce. Niestety nie było żadnych śladów po kwiatach ani owocach.







Układ unerwienia w liściu jest .... taki harmonijny?

3 Parę kroków dalej rosło podobne drzewo, ot bliźniak ale liście z obfitym kutnerem od dołu i góry.






4 Na koniec wierzba. Mój typ to Salix caprea?




_________________
Bios + logos Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
niccolai
Storczyk


Dołączył: 27 Cze 2012
Posty: 519
Skąd: Lubelskie

PostWysłany: Pon Cze 20, 2016 22:22    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Robert napisał:
Powracając do głównego wątku:
1 Mam tutaj niewątpliwie czeremchę: Mój typ to Padus serotina
Niewątpliwie masz tutaj tego amerykańskiego szkodnika! To Padus serotina!

Robert napisał:
Będąc dziś na rowerze nie znalazłem ani jednej Czeremchy bez włosków wzdłuż nerwu głównego. To jest jak mniemam cecha charakterystyczna dla tego obcego gatunku. I jakoś nie chce mi się wierzyć że nie udało znaleźć mi się ani jednego osobnika Padus avium Confused
A szukałeś w miejscach wilgotnych? P. avium lubi wilgoć - doliny rzek, wilgotne lasy. może szukałeś w niewłaściwym siedlisku? Poza tym nie jest do końca prawdą, ze P. avium nie ma włosków wzdłuż nerwu głównego - posiada je często w formie kępek wzdłuż nerwu głównego - zwykle w kątach bocznych nerwów.

Robert napisał:
Jeszcze takie nawiązanie do barwników: czy wiesz może co czerwieni ogonek liściowy?' warto odnotować że czerwieni tylko od wierzchniej strony
Jeśli liść to raczej coś z grupy karotenoidów - ale żeby mieć pewność, trzeba by było analizy chemicznej.

Robert napisał:
Poniżej jest coś z czym się jeszcze nie spotkałem. Z cech niewidocznych na zdjęciu to: krzew, specyficzny układ gałęzi, taki jakby wyrastały prostopadle do siebie, ogólnie bardzo twarde gałązki. Rosło to coś sobie na nasłonecznionym zboczu. Znalazłem również jeden cierń na gałązce. Niestety nie było żadnych śladów po kwiatach ani owocach.
No doprawdy? Na zachodzie nie macie już grusz na miedzach? Wink To Pyrus pyraster - grusza polna. W moich stronach zwana powszechnie gruszą dziką lub ulęgałką. Na wschodzie można ją jeszcze spotkać dość powszechnie na różnego typu ugorach, miedzach i przydrożach. Ma dość słodkie owoce, ale ze specyficznym posmakiem, który mnie osobiście nie przypada do gustu Smile

Robert napisał:
Parę kroków dalej rosło podobne drzewo, ot bliźniak ale liście z obfitym kutnerem od dołu i góry
Bo to faktycznie "bliźniak". To zapewne grusza pospolita Pyrus communis - prekursor gatunków uprawianych w sadach całej Europy (i nie tylko)...

Robert napisał:
Na koniec wierzba. Mój typ to Salix caprea?
A czemu właśnie iwa?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Robert
Roślina pospolita


Dołączył: 30 Sie 2014
Posty: 49
Skąd: Szczecin, Zachodniopomorskie

PostWysłany: Wto Cze 21, 2016 21:51    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Padus avium widziałem w swoim życiu wielokrotnie i to właśnie terenie podmokłym -oles , ale nigdy u mnie. "Szkodnika" zazwyczaj u mnie spotykam na piaskach, poboczach dróg.

Odnośnie oznaczania barwników.... przecież ja to już kiedyś robiłem, na laboratoriach z chromatografii kolumnowej. Tak jak sięgam pamięcią Smile

Grusza to wtopa, chociaż gruszek nigdy nie zrywałem. Zawsze szabrowałem jabłka albo śliwki mirabelki Razz Późno w nocy przeglądałem po obrazkach jeszcze Dendroglogię Senety i zatrzymałem się na rysunkach gruszy, lecz nie dałem w to wiary. Miejsce gdzie znalazłem te drzewa zupełnie mi nie pasuje. Rosły w rzędzie starych topoli czarnych na piaszczystej polanie. Chociaż, ten rząd topoli nie był przypadkowy, bo był posadzony wzdłuż jakieś starej brukowanej drogi więc może te grusze są jakąś pozostałością. Kiedyś sadzono drzewa owocowe przy drogach - taka moja teoria spiskowo - dziejowa tych grusz Cool

Salix caprea to oczywiście pomyłka, to jest Salix aurita (fajnie że nie podałeś gotowej odpowiedzi, wolę samodzielnie rozwikłać zagadki Smile )


Poniżej mam roślinę z zeszłej jesieni jeszcze:
Mój typ to lucerna piaskowa Medicago x varia








_________________
Bios + logos Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
niccolai
Storczyk


Dołączył: 27 Cze 2012
Posty: 519
Skąd: Lubelskie

PostWysłany: Czw Cze 23, 2016 23:48    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Robert napisał:
Grusza to wtopa, chociaż gruszek nigdy nie zrywałem. [...] Miejsce gdzie znalazłem te drzewa zupełnie mi nie pasuje. Rosły w rzędzie starych topoli czarnych na piaszczystej polanie. Chociaż, ten rząd topoli nie był przypadkowy, bo był posadzony wzdłuż jakieś starej brukowanej drogi więc może te grusze są jakąś pozostałością
Właśnie ze względu na te wyjątkowo kutnerowate liście zastanawiałem się, czy to nie jest jakaś topola - ale nie pasuje mi kształt liści i pączków liściowych - jeśli to grusza - to jest to jednak grusza śnieżna (P. nivalis). Cool

Robert napisał:
Salix caprea to oczywiście pomyłka, to jest Salix aurita (fajnie że nie podałeś gotowej odpowiedzi, wolę samodzielnie rozwikłać zagadki Smile )
Zatem szukaj dalej - jesteś już na właściwej drodze Wink

Robert napisał:
Poniżej mam roślinę z zeszłej jesieni jeszcze:
Mój typ to lucerna piaskowa Medicago x varia
Która? Wink
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Robert
Roślina pospolita


Dołączył: 30 Sie 2014
Posty: 49
Skąd: Szczecin, Zachodniopomorskie

PostWysłany: Nie Lip 31, 2016 16:36    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Lipiec miną jak z bicza trzasną Smile

Wierzba z przylistkami powyżej to Salix cinerea

Lucerny to kolejno:
- kwiatki fioletowo-żółte - Medicago x varia piaskowa
- kwiatki fioletowo-fioletowe - Medicago sativa siewna


Kolejne drzewka do oznaczenia:

1 Salix caprea







2 Salix alba, najprawdopodobniej....





3 Pozostajemy przy Salicaceae ... Populus berolinensis





4 Fraxinus ale jaki to nie wiem. Pędy szare a pączki o ile dobrze pamiętam to były czarne.





5 A tutaj mam 'wynalazek' Cladrastis kentukea Strączyn żółty







6 Tutaj nie mam pomysłu, Niccolai może dasz jakąś wskazówkę?







7 Tu pewności nie mam, trop wyznaczyły liście, do tego szorstkie Philadelphus tomentosus ?
Gałązki zostały sfotografowane w wazonie z najnowszego krzyku mody Cool






A za niedługo mała relacja z wakacji Wink
_________________
Bios + logos Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
niccolai
Storczyk


Dołączył: 27 Cze 2012
Posty: 519
Skąd: Lubelskie

PostWysłany: Wto Sie 02, 2016 20:42    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Robert napisał:

Wierzba z przylistkami powyżej to Salix cinerea

Lucerny to kolejno:
- kwiatki fioletowo-żółte - Medicago x varia piaskowa
- kwiatki fioletowo-fioletowe - Medicago sativa siewna
Correct Smile

Robert napisał:
Kolejne drzewka do oznaczenia:
1 Salix caprea
zgadza się Smile

Robert napisał:
2 Salix alba, najprawdopodobniej....
Z takimi łysymi i błyszczącymi blaszkami liściowymi? Wink

Robert napisał:
3 Pozostajemy przy Salicaceae ... Populus berolinensis
Skłonny jestem się zgodzić, choć w przypadku mieszańców topól, to chyba Bóg sam raczy wiedzieć co tam jest z czym pokrzyżowane Wink

Robert napisał:
4 Fraxinus ale jaki to nie wiem. Pędy szare a pączki o ile dobrze pamiętam to były czarne.
Skoro tak, to jest to poczciwy Fraxinus excelsior.

Robert napisał:
5 A tutaj mam 'wynalazek' Cladrastis kentukea Strączyn żółty
Ciekawe. Skąd fotki?

Robert napisał:
6 Tutaj nie mam pomysłu, Niccolai może dasz jakąś wskazówkę?
Hmmm, ciężka sprawa! To jakiś "egzot" - a ja się w tym nie specjalizuję Wink Kojarzy mi się z Rhamnaceae - może coś z rodzaju głożyna (Ziziphus sp.)?

Robert napisał:
7 Tu pewności nie mam, trop wyznaczyły liście, do tego szorstkie Philadelphus tomentosus ? Gałązki zostały sfotografowane w wazonie z najnowszego krzyku mody Cool
Proponuję podążyć śladem żylistka szorstkiego (Deutzia scabra) Ale plus za wazon! Wink

Robert napisał:
A za niedługo mała relacja z wakacji Wink
Czekamy z niecierpliwością Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Robert
Roślina pospolita


Dołączył: 30 Sie 2014
Posty: 49
Skąd: Szczecin, Zachodniopomorskie

PostWysłany: Sro Sie 03, 2016 20:44    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

niccolai napisał:

Robert napisał:
2 Salix alba, najprawdopodobniej....
Z takimi łysymi i błyszczącymi blaszkami liściowymi? Wink


Zatem Salix fragilis.


niccolai napisał:
Robert napisał:
4 Fraxinus ale jaki to nie wiem. Pędy szare a pączki o ile dobrze pamiętam to były czarne.
Skoro tak, to jest to poczciwy Fraxinus excelsior.


Nie bardzo jestem przekonany, listki są za grube Confused


niccolai napisał:
Robert napisał:
A za niedługo mała relacja z wakacji Wink
Czekamy z niecierpliwością Smile


Sporo zdjęć, jeszcze chwilę potrzebuję.


Edit:
Co do strączyna to klasycznie, czyli roślina spotkana na spacerze w parku.
_________________
Bios + logos Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
niccolai
Storczyk


Dołączył: 27 Cze 2012
Posty: 519
Skąd: Lubelskie

PostWysłany: Sro Sie 03, 2016 21:06    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Robert napisał:
Zatem Salix fragilis
Tak jest Smile

Robert napisał:
Nie bardzo jestem przekonany, listki są za grube Confused
W jakim sensie za grube? Wyglądają normalnie? Wink
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Robert
Roślina pospolita


Dołączył: 30 Sie 2014
Posty: 49
Skąd: Szczecin, Zachodniopomorskie

PostWysłany: Sro Sie 10, 2016 20:28    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

niccolai napisał:

Robert napisał:
Nie bardzo jestem przekonany, listki są za grube Confused
W jakim sensie za grube? Wyglądają normalnie? Wink


Wszystkie liście miały od 5 do 7 listów, mogłem zrobić zdjęcie z jakąś monetą. Te listki są zdecydowanie większe niż u Fraxinus excelsior.

Jak znajdę czas w weekend to podjadę tam jeszcze raz. W tym miejscu był jeszcze jeden jesion o nietypowym wyglądzie.

Odnośnie nowych zdjęć z wycieczki to pośpiesznie wrzucam tu:
Cuscuta campestris



Oznaczenie dokonałem raczej na podstawie zdjęć internetowych i koloru pędu - żółtawy. Miałem spore problemy ze znamieniem - bo go nie bardzo widać Wink

Przyssała się miedzy innymi do Calystegia sepium - ot taka czarna owca w rodzinie
Laughing
_________________
Bios + logos Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Robert
Roślina pospolita


Dołączył: 30 Sie 2014
Posty: 49
Skąd: Szczecin, Zachodniopomorskie

PostWysłany: Nie Sie 21, 2016 20:39    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Parę roślin z murawy kserotermicznej:

1 Asteraceae - tyle co mogę powiedzieć



2 Z tą rośliną się już kiedyś spotkałem, na podobnym stanowisku.



3 Trifolium rubens



4 Przekwitnięty kwiatek...



5 Thymus sp. -ten kwiatek był na kurhanie.



6 Origanum vulgare



7 Bardzo ładne ale brak pomysłu...



W przypadku dwóch pierwszych roślin porażka w oznaczeniu nastąpiła na etapie 'słupkowia'. Na przyszłość zdjęcia z soczewką + douczenie się z morfologii Rolling Eyes


ps. Czy do dokładnego oznaczenia słupków, miodników, ostek itd. wystarczy porządna lupa lub zdjęcie z soczewką?
_________________
Bios + logos Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
niccolai
Storczyk


Dołączył: 27 Cze 2012
Posty: 519
Skąd: Lubelskie

PostWysłany: Pon Sie 22, 2016 16:20    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Robert napisał:
Parę roślin z murawy kserotermicznej:

Robert napisał:
1 Asteraceae - tyle co mogę powiedzieć
Gatunek dość pospolity na murawach kserotermicznych, ale należący do jednych z moich ulubionych! Smile Tu nie ma co kombinować - aster gawędka (Aster amellus) Smile

Robert napisał:
2 Z tą rośliną się już kiedyś spotkałem, na podobnym stanowisku.
Ciemiężyk białokwiatowy (Vincetoxicum hirundinaria) - też "pospoliciak" na kserotermach Smile

Robert napisał:
3 Trifolium rubens
Tak Smile

Robert napisał:
4 Przekwitnięty kwiatek...
Pszeniec różowy (Melampyrum arvense) - piękny półpasożyt, na Lubelszczyźnie stosunkowo częsty, gdzie indziej rzadki ....

Robert napisał:
5 Thymus sp. -ten kwiatek był na kurhanie.
I na rodzaju musimy poprzestać, bo nie widać na zdjeciu zadnych cech pozwalających oznaczyć gatunek ...

Robert napisał:
6 Origanum vulgare
Zgadza się Smile Kolejny pospolity gatunek w miejscach ciepłych i nasłonecznionych...

Robert napisał:
7 Bardzo ładne ale brak pomysłu...
A to tak charakterystyczna roślina, że aż dziwi brak pomysłu! Wink To mikołajek płaskolistny (Eryngium planum) ...

Robert napisał:
W przypadku dwóch pierwszych roślin porażka w oznaczeniu nastąpiła na etapie 'słupkowia'. Na przyszłość zdjęcia z soczewką + douczenie się z morfologii Rolling Eyes
O tak morfologia i anatomia to podstawa! Smile

Robert napisał:
ps. Czy do dokładnego oznaczenia słupków, miodników, ostek itd. wystarczy porządna lupa lub zdjęcie z soczewką?
Zwykle w zupełności wystarczy - o ile zdjęcie pokazuje co trzeba, jak trzeba i jest odpowiedniej jakości Smile

Ok. Mam nadzieję, że to nie wszystko? A len, oman wąskolistny, kłosownica pierzasta? Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Reklama






Wysłany: Pon Sie 22, 2016 16:20    Temat postu:

Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FORUM BOTANICZNE Strona Główna -> Pytania i odpowiedzi Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
Strona 2 z 3
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

FORUM BOTANICZNE  

To forum działa w systemie phorum.pl
Masz pomysł na forum? Załóż forum za darmo!
Forum narusza regulamin? Powiadom nas o tym!
Powered by Active24, phpBB © phpBB Group