Forum FORUM BOTANICZNE Strona Główna FORUM BOTANICZNE
Dla tych, którzy lubią zielone
 
 POMOCPOMOC   FAQFAQ   SzukajSzukaj   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Ziołowe przepisy
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FORUM BOTANICZNE Strona Główna -> Pytania i odpowiedzi
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karolina
Storczyk


Dołączył: 05 Lip 2010
Posty: 1221
Skąd: Szczecin

PostWysłany: Pon Cze 27, 2011 16:55    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Vulgaris napisał:
Czy są (na pewno są?) książki, w których byłyby podane takie przepisy na medykamenty ludowe...

Oczywiście że są. Starych książek o ziołach i ziołolecznictwie szukaj w antykwariatach, nowych książek szukaj w sklepach zielarskich.

Kwitnie już macierzanka :D
Spróbuję zrobić z niej olej do skóry wrażliwej według podanego przepisu.
_________________
"W podłej trawce, w dzikim lasku, urosłeś, o kwiatku luby! ... "
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Reklama






Wysłany: Pon Cze 27, 2011 16:55    Temat postu:

Powrót do góry
adamian
Storczyk


Dołączył: 28 Sie 2010
Posty: 230

PostWysłany: Nie Lip 03, 2011 22:29    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Napar z koszyczków rumianku rzymskiego wspaniale koi podrażnienia, roztarte koszyczki mają intensywny jabłkowy zapach. Cudo.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
oluś
Mniejszy chwast


Dołączył: 29 Sty 2012
Posty: 14

PostWysłany: Nie Sty 29, 2012 23:53    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja jestem fanem ziół, jeśli to trafne określenie. Smile Babcia mi zawsze powtarzała, że zioła mają moc. Smile Ostatnio odkryłem działanie mniszka lekarskiego, przed zastosowaniem jednak lepiej poczytać opis działania i ew. przeciwwskazania mniszek lekarski. Dla mnie ciekawostką było, że liście mniszka możemy "traktować" jak szpinak – młode listki po wypłukaniu pół godziny moczymy w słonej wodzie (pozbędziemy się goryczki) na patelni rozgrzewamy oliwę z przekrojonym ząbkiem czosnku i wrzucamy partiami liście. Smażymy 2-3 minuty.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Karolina
Storczyk


Dołączył: 05 Lip 2010
Posty: 1221
Skąd: Szczecin

PostWysłany: Pon Sty 30, 2012 10:08    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ach te mniszki :) niby wszystkie T. officinalis a potem okazuje się, że jednak każdy inny...

oluś napisał:
liście mniszka możemy "traktować" jak szpinak – młode listki po wypłukaniu pół godziny moczymy w słonej wodzie (pozbędziemy się goryczki) na patelni rozgrzewamy oliwę z przekrojonym ząbkiem czosnku i wrzucamy partiami liście. Smażymy 2-3 minuty.

Dobre to? :)

---------------
Na podrażnione oczy gapiące się każdego dnia przez pół doby w monitor polecam napar z kwiatów nagietka i lawendy, do przemywania oczu rano i wieczorem. Naprawdę pomaga i do tego ładnie pachnie :)
_________________
"W podłej trawce, w dzikim lasku, urosłeś, o kwiatku luby! ... "
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
oluś
Mniejszy chwast


Dołączył: 29 Sty 2012
Posty: 14

PostWysłany: Pon Sty 30, 2012 19:56    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja uwielbiam szpinak, a toto bardzo przypomina w smaku szpinak. Dla mnie bomba. Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
administrator
Storczyk


Dołączył: 14 Sty 2010
Posty: 933
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pon Sty 30, 2012 21:55    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ciekawy przepis! Warto spróbować, bo szpinak jest jednak dość drogi... Może nawet namówię mamę, żeby przygotowała pierogi z mniszkiem ;)

Dlaczego wszystkie przepisy z naturalnie występujących roślin dotyczą młodych liści? Młode liście mniszka, młode liście pokrzywy, młode pędy rdestowca, młoda nać barszczu Sosnowskiego... Wszystko nadaje się do jedzenia, a później?... Szkoda pisać.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Karolina
Storczyk


Dołączył: 05 Lip 2010
Posty: 1221
Skąd: Szczecin

PostWysłany: Pon Sty 30, 2012 22:13    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

administrator napisał:
Dlaczego wszystkie przepisy z naturalnie występujących roślin dotyczą młodych liści? Młode liście mniszka, młode liście pokrzywy, młode pędy rdestowca, młoda nać barszczu Sosnowskiego... Wszystko nadaje się do jedzenia, a później?... Szkoda pisać.

Tak samo z liśćmi szczawika i ziarnopłonu - młode można jeść, natomiast im starsze tym bardziej kwaśne, piekące i trujące. Bo wszystko co młode się nadaje, a co stare to już się.... mniej nadaje :)
_________________
"W podłej trawce, w dzikim lasku, urosłeś, o kwiatku luby! ... "
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
administrator
Storczyk


Dołączył: 14 Sty 2010
Posty: 933
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pon Sty 30, 2012 22:52    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Karolina napisał:
Bo wszystko co młode się nadaje, a co stare to już się.... mniej nadaje :)

Dzięki za wyjaśnienie :) Moim zdaniem chodzi raczej o metale, które akumulują się w tkankach dopiero w późnym stadium wegetacji rośliny. Kiedy roślina jest młoda, po prostu nie ma do zaoferowania ołowiu, kadmu i innego świństwa... Może właśnie przez to lepiej smakuje? Nie wiem.

Szczawik jest super! Za to ziarnopłonu bym nie tknął... Mnie tam uczono, że Ranunculaceae są trujące...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Karolina
Storczyk


Dołączył: 05 Lip 2010
Posty: 1221
Skąd: Szczecin

PostWysłany: Wto Sty 31, 2012 00:08    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Skłoniłeś mnie do myślenia... ;)
Substancje roślinne powodujące ze rośliny są niesmaczne, kwaśne, gorzkie i śmierdzące to efekt zawartych w ich tkankach alkaloidów, garbników, glikozydów, olejków eterycznych itp. Wszystkie te substancje są metabolitami wtórnymi które powstają zawsze w celu obrony przed ewentualnym roślinożercą. Może młode rośliny są zjadliwe bo nie zdążyły jeszcze wyprodukować całego swojego arsenału?

Wiosną jadłam młode liście ziarnopłonu i nie zdechłam :) Smakują jak sałata.
_________________
"W podłej trawce, w dzikim lasku, urosłeś, o kwiatku luby! ... "
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
administrator
Storczyk


Dołączył: 14 Sty 2010
Posty: 933
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Wto Sty 31, 2012 22:17    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zgadzam się z wtórnym metabolitami. To rzeczywiście brzmi mało apetycznie :) Ale co powiesz na to, że niektóre rośliny śmierdzą i są niesmaczne niezależnie od zaawansowania wegetacji? Nie wierzę, że ze smakiem można zjeść młode liście trędownika... (muszę kiedyś spróbować:)
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Karolina
Storczyk


Dołączył: 05 Lip 2010
Posty: 1221
Skąd: Szczecin

PostWysłany: Czw Lut 02, 2012 16:26    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

administrator napisał:
Ale co powiesz na to, że niektóre rośliny śmierdzą i są niesmaczne niezależnie od zaawansowania wegetacji?

Ze wsparciem książki wszystko staje się jasne :)
Rośliny produkują i gromadzą chemiczne substancje obronne wykorzystując je w dwóch rodzajach mechanizmów obronnych. Jeden mechanizm - wytwarzanie repelentów, które mogą być toksyczne i służą zniechęcaniu do ich zjadania. To mechanizm stały, funkcjonujący zawsze, niezależnie od zaawansowana stanu wegetacji roślin i czasu ich życia. Drugi mechanizm - wytwarzanie substancji obronnych w chwili odpowiedzi na atak szkodników, uszkodzenie tkanki lub infekcję albo uwalnianie substancji wcześniej już zgromadzonych i przechowywanych na taką właśnie okazję :)
Stężenia związków obronnych w roślinach mogą być zmienne - zróżnicowane w poszczególnych częściach roślin albo zmieniające się w czasie cyklu rozwojowego. Może dlatego młode liście ziarnopłonu nie są toksyczne, a stare już są, chociaż taka zależność wcale nie musi odnosić się do każdej innej rośliny. Jeśli istnieje ponad 50 000 aktywnych biologicznie związków roślinnych, skierowanych przeciwko innym organizmom, a my i tak rozważamy wpływ głównie tych które mogłyby negatywnie oddziaływać na zdrowie człowieka, bo to nas najbardziej interesuje, to i tak można przewidzieć, że ilość wielu różnych scenariuszy takich oddziaływań może być niesamowita.

administrator napisał:
Nie wierzę, że ze smakiem można zjeść młode liście trędownika... (muszę kiedyś spróbować:)

Lepiej nie :) W książce z roślinami leczniczymi oznaczony jako trujący, chociaż... ma właściwości przeciwhistaminowe, więc to może ja powinnam zacząć go jeść :)
_________________
"W podłej trawce, w dzikim lasku, urosłeś, o kwiatku luby! ... "
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Karolina
Storczyk


Dołączył: 05 Lip 2010
Posty: 1221
Skąd: Szczecin

PostWysłany: Sro Lut 15, 2012 18:39    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Naszła mnie dziś taka myśl... Czy z barszczami jest tak samo jak z niektórymi trujacymi gatunkami, które na początku wegetacji nie są jeszcze tak toksyczne jakimi później sie stają. Czy barszcze z wiekiem zwiększają swoją parzącą moc, czy już od pierwszego wiosennego liścia są tak samo niebezpieczne? :)
_________________
"W podłej trawce, w dzikim lasku, urosłeś, o kwiatku luby! ... "
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
administrator
Storczyk


Dołączył: 14 Sty 2010
Posty: 933
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Czw Lut 16, 2012 23:45    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kozy i krowy zjedzą młode, surowe liście barszczu. Duże liście omijają. Karmiono je nimi dopiero po kiszeniu.

Jednak wiesz, jakoś nie ciągnie mnie do tego, żeby robić sobie wiosenną sałatkę po tym, jak się nim oparzyłem :) Może gdybym nie miał już nic do stracenia... Ale w tym momencie musisz poszukać kogoś bardziej odważnego :)

Chciałem jeszcze dodać, że kiedy piekę chleb, jako przyprawę dorzucam garść koperku. Wychodzi z tego oryginalny w smaku "koperkowy chleb", polecam :) Może to nie ziołowy przepis, a raczej "dziwy życia codziennego" :), ale skoro już napisałem post, nie będę mnożył bytów...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Karolina
Storczyk


Dołączył: 05 Lip 2010
Posty: 1221
Skąd: Szczecin

PostWysłany: Pią Lut 17, 2012 09:19    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

administrator napisał:
Kozy i krowy zjedzą młode, surowe liście barszczu. Duże liście omijają. Karmiono je nimi dopiero po kiszeniu.
Jednak wiesz, jakoś nie ciągnie mnie do tego, żeby robić sobie wiosenną sałatkę po tym, jak się nim oparzyłem :) Może gdybym nie miał już nic do stracenia... Ale w tym momencie musisz poszukać kogoś bardziej odważnego :)

Nie chodziło mi o to żeby go jeść, a tym bardziej żebyś Ty testował barszczową sałatkę na sobie :) Tego nawet nie biorę pod uwagę. Myślałam raczej o tym czy wiosenny barszcz nie byłby mniej parzący w porównaniu z późniejszym np. gdybym chciała go zerwać do zielnika. To teoretycznie borę pod uwagę, ale podejrzewam że byłoby z tego tylko kilka nowych fotek do galerii barszczowych poparzeń, a ja nie mogę ryzykować :)

administrator napisał:
Chciałem jeszcze dodać, że kiedy piekę chleb, jako przyprawę dorzucam garść koperku. Wychodzi z tego oryginalny w smaku "koperkowy chleb", polecam :)

Dodajesz taki suszony czy mrożony? Czy taki świeży, pachnący, zielony... :)
_________________
"W podłej trawce, w dzikim lasku, urosłeś, o kwiatku luby! ... "
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
administrator
Storczyk


Dołączył: 14 Sty 2010
Posty: 933
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pią Lut 17, 2012 22:41    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jasne, że świeży i pachnący! Mam mieszkaniową uprawę koperku za łóżkiem... Hmm... A może to wcale nie jest koperek? Dawno nie było tam sprzątane...

To zwykły koperek suszony na półce w sklepie :) Ale i tak jest super.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Reklama






Wysłany: Pią Lut 17, 2012 22:41    Temat postu:

Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FORUM BOTANICZNE Strona Główna -> Pytania i odpowiedzi Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
Strona 3 z 5
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

FORUM BOTANICZNE  

To forum działa w systemie phorum.pl
Masz pomysł na forum? Załóż forum za darmo!
Forum narusza regulamin? Powiadom nas o tym!
Powered by Active24, phpBB © phpBB Group